Gdy w Gryfowie urzędował Kat.

Dodał(a) Jan Wysopal dnia 21 marca 2010 o godzinie 13:49 do kategorii: Artykuły

Wśród wielu przywilejów, jakie nadał naszemu miastu Bolesław II zwany Małym, książę Świdnicko – Jaworski, było prawo sądownicze. Jak pisał kronikarz – w dniu św Bartłomieja roku Pańskiego 1354, miasto bliskie memu sercu, Gryfów ma mieć swobodne prawo powołania sądów, sędziego i ławników w sprawach zwykłych jak i kryminalnych. Okręg jurysdykcyjny Gryfowa Śląskiego ,obejmował sołectwa Młyńsko, Krzewie Wielkie, Proszówka, Zamek „Gryf”, Wolimierz, Brzeziniec. Na znak swojej przynależności do jurysdykcji Gryfowskiej, co roku sołectwa te brały udział w procesji w Dniu Wniebowstąpienia. Za nie uczestnictwo w procesji groziła grzywna 10 groszy. Trybunał sędziowski wybierano z członków rady miejskiej, na pewno w skład trybunału wchodził burmistrz miasta, gdyż zawsze starano się by w procesie uczestniczył człowiek wykształcony i biegły w prawie. W wydawaniu wyroków sądowych podpierano się starym prawem Lwóweckim, które obowiązywało wówczas w całym księstwie Świdnicko- Jaworskim. Co ciekawe przywilej sądowniczy nadany przez księcia Bolesława przetrwał do roku 1808 roku, kiedy sprawy związane z sądownictwem przejęły urzędy królewskie. Kasa miejska ucierpiała na tym, gdyż przez różne grzywny i kary wpływały do niej kwoty wysokości około 300 talarów rocznie. Dopiero umorzenie 11 stycznia 1817 roku, część podatków jakie miasto płaciło do kasy królewskiej pozwoliło załatać, miejską dziurę budżetową. Sąd w Gryfowie mógł orzec najwyższą karę, karę śmierci. Lecz wyrok ten musiał być zaakceptowany przez władze wyższe. O wykonaniu wyroku decydował sam książę, lub urząd na dworze w Pradze, gdy Gryfów należał do królestwa czeskiego, lub urząd królewski w Wrocławiu za panowania króla Prus. Wykonaniem wyroków zajmował się kat. Utrzymanie kata było bardzo drogie, to że Gryfów miał swojego, znaczy o zamożności miasta. Inne biedniejsze miasta i wioski składały się razem, by opłacić jednego, wspólnego kata. Pierwsze zapisane w kronikach wzmianki o działalności gryfowskiego kata pochodzą z roku 1596, kiedy to musiał ściąć mieczem swojego kolegę „ po fachu” - kata z Mirska. Nieszczęśnik ów zabił w bójce nad brzegiem Kwisy czeladnika zajmującego się płótnem. Za swoją pracę kat gryfowski otrzymywał wynagrodzenie. Za torturę różnego rodzaju- jeden talar. Zakucie w dyby- jeden talar. Zakucie w dyby , wychłostanie i obcięcie uszów – dwa talary. Obcięcie prawej ręki – cztery talary. Ścięcie głowy mieczem – pięć talarów. Wsadzić skazańca do worka i utopić – pięć talarów. Łamanie kołem – sześć talarów. Datę zakończenia krwawej działalności kata w Gryfowie, kronikarze przyjmują 4 październik 1797 roku, kiedy to powieszono Johanna Roslera z Krobicy. Zabił on i obrabował swojego towarzysza podróży. Po roku 1825, kat nie jest już wymieniany na miejskiej liście płac.
Źródło: artykuł-” Der Greiffenberger Scharfrichter” Kurt Schmidt

VN:F [1.3.4_676]
Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Dodaj odpowiedź

CAPTCHA Image Audio Version
Reload Image